Google Ads dla branży budowlanej: ROAS 692% - Freeline

Z ponad 30 tys. zł na reklamę do ponad 250 tys. zł przychodu. Tak firma budowlana zaczęła sprzedawać online

Sklep internetowy z materiałami budowlanymi wspierany kampaniami Google Ads z ROAS 692%
natalia-medrek (1)

Natalia Mędrek

Starsza specjalistka ds. marketingu

20 lipca, 2026

Data publikacji

Obliczanie...

Czas czytania

Rectangle 781-3

Spis treści

Ta firma z branży budowlanej istniała w internecie… ale internet dla niej nie zarabiał. Strona www działała jak wizytówka – pokazywała ofertę, ale nie generowała sprzedaży. Potencjał biznesowy był spory, ale pieniędzy z niego nie było wcale.

Dlatego klient zgłosił się do nas.

Zaproponowaliśmy rozwiązanie, które całkowicie zmieniło ten układ. ROAS kampanii wyniósł 692%, a zwrot po odjęciu kosztu reklamy – około 592%. Każda wydana złotówka przyniosła firmie średnio 6,92 zł przychodu. Łącznie kampanie wygenerowały ponad 250 tys. zł sprzedaży.

Jak do tego doszło?

O Kliencie

Nasz Klient działa w branży budowlanej, oferując specjalistyczne produkty techniczne wykorzystywane w realizacjach budowlanych, instalacyjnych i wykończeniowych. W ofercie firmy znajdują się zarówno produkty dostępne od ręki, jak i rozwiązania dopasowywane do indywidualnych potrzeb klientów.

Firma obsługuje klientów poszukujących trwałych, sprawdzonych i praktycznych rozwiązań do zastosowań budowlanych.

Przed rozpoczęciem współpracy z Freeline firma była obecna w internecie, ale jej strona pełniła przede wszystkim funkcję wizytówki. Pokazywała ofertę, budowała wizerunek i umożliwiała kontakt, ale nie była zaprojektowana jako kanał bezpośredniej sprzedaży.

Oznaczało to, że użytkownik zainteresowany produktem musiał wykonać dodatkowy krok: napisać wiadomość, zadzwonić lub zapytać o ofertę. Taka ścieżka mogła wydłużać proces decyzyjny i obniżać konwersję.

Potencjał biznesowy był więc widoczny, ale nie był w pełni wykorzystywany. Internet nie generował sprzedaży na poziomie, który odpowiadał możliwościom firmy.

Klient zgłosił się do nas, ponieważ chciał zacząć sprzedawać online i lepiej wykorzystać ruch z Google.

Kluczowe wyzwania i cele

Przy tworzeniu strategii szczególną uwagę zwróciliśmy na:

  • Stronę internetową, która nie była zaprojektowana do sprzedaży – dotychczasowa strona działała jak wizytówka. Użytkownik mógł zapoznać się z ofertą, ale nie mógł kupić online.
  • Zbyt długą ścieżkę od zainteresowania do zakupu – osoba trafiająca na stronę musiała kontaktować się z firmą, aby dopytać o ofertę. Każdy dodatkowy krok zwiększał ryzyko utraty potencjalnego klienta.
  • Brak stałego źródła sprzedaży online – internet był obecny w działaniach firmy, ale nie funkcjonował jeszcze jako przewidywalny kanał generowania przychodu.
  • Potrzebę sprowadzenia wartościowego ruchu do nowego sklepu – samo uruchomienie sklepu nie wystarczało. Kluczowe było dotarcie do osób, które realnie szukają produktów i są gotowe do zakupu.
  • Konieczność optymalizacji kampanii pod sprzedaż, a nie same kliknięcia – celem nie było zwiększenie liczby wejść na stronę, ale generowanie przychodu i kontrolowanie rentowności działań.

Zakres naszych działań: sklep online, Google Ads i domykanie sprzedaży

Przejście od strony-wizytówki do sklepu internetowego

Pierwszą kluczową decyzją było skrócenie ścieżki zakupowej.

Zamiast kierować użytkowników na stronę, która wymagała kontaktu z firmą, postawiliśmy na prosty i intuicyjny sklep internetowy. Dzięki temu osoba szukająca produktu w Google mogła przejść bezpośrednio z reklamy do konkretnego produktu lub kategorii, a następnie od razu dokonać zakupu.

To była zasadnicza zmiana w sposobie działania firmy online: z modelu „zapytaj o ofertę” na model „kup teraz”.

Dzięki temu ruch z reklamy przestał się rozpraszać i zaczął realnie przekładać się na sprzedaż.

Podróż zakupowa online w infografice

Pozyskiwanie nowych klientów z Google Ads

Po uruchomieniu sklepu zaplanowaliśmy kampanie Google Ads, których celem było sprowadzenie właściwego ruchu – nie przypadkowych użytkowników, ale osób aktywnie szukających produktów z oferty firmy.

Kierowaliśmy użytkowników bezpośrednio na konkretne produkty i kategorie, czyli tam, gdzie decyzja zakupowa mogła zapaść najszybciej.

W ramach Google Ads prowadziliśmy kilka uzupełniających się typów kampanii, dopasowanych do różnych etapów ścieżki zakupowej użytkownika.

Kampanie Performance Max

Podstawą działań były kampanie Performance Max, w tym kampanie oparte o feed produktowy. Dzięki nim mogliśmy promować konkretne produkty ze sklepu w ekosystemie Google, m.in. w wynikach Zakupów Google, sieci reklamowej, YouTube, Gmailu i innych miejscach, w których użytkownicy mogli zetknąć się z ofertą klienta.

Kampanie PMax pozwoliły automatycznie docierać do osób o wysokim prawdopodobieństwie zakupu i kierować ruch bezpośrednio na produkty dostępne w sklepie.

Kampanie Search

Równolegle prowadziliśmy kampanie Search, czyli reklamy w wyszukiwarce Google. Ich zadaniem było przechwytywanie użytkowników, którzy aktywnie wpisywali zapytania związane z produktami z oferty firmy. To był najbardziej intencyjny ruch – osoby szukały konkretnych rozwiązań, materiałów lub produktów budowlanych, dlatego mogły szybciej przejść od kliknięcia reklamy do zakupu.

W kampaniach wykorzystywaliśmy również działania nastawione na kontakt z firmą, takie jak kliknięcia w numer telefonu, kliknięcia w adres e-mail oraz połączenia bezpośrednio z reklam. Było to ważne szczególnie w branży budowlanej, gdzie część klientów przed zakupem potrzebuje doprecyzować produkt, zastosowanie, dostępność lub parametry techniczne.

Performance Max bez feedu produktowego

Dodatkowo prowadziliśmy osobne kampanie Performance Max bez feedu produktowego, które wspierały sprzedaż wybranych kategorii i produktów, m.in. tam, gdzie istotne było szersze dotarcie, budowanie rozpoznawalności oferty oraz ponowne angażowanie użytkowników.

Kluczowy wniosek

Połączenie kampanii Search, Performance Max, kampanii produktowych opartych o feed oraz celów kontaktowych objęło cały proces zakupowy. 36 508,23 zł wydatków reklamowych wygenerowało 252 671,22 zł przychodu. ROAS wyniósł 692%, a zwrot po odjęciu kosztu reklamy – około 592%.

Remarketing i domykanie sprzedaży

Równolegle prowadziliśmy działania remarketingowe skierowane do osób, które odwiedziły sklep, oglądały produkty, ale nie sfinalizowały zakupu.

Celem było ponowne dotarcie do tych użytkowników, przypomnienie im o ofercie i zachęcenie do powrotu na stronę.

Dzięki temu kampanie obejmowały nie tylko osoby, które dopiero zaczynały szukać produktów, ale także użytkowników, którzy byli już bliżej decyzji zakupowej.

Budowanie pozycji eksperta w branży

W działaniach ważne było nie tylko pozyskanie ruchu, ale też pokazanie, że klient jest wiarygodnym partnerem w branży budowlanej. W tej kategorii zakup często nie jest impulsywny – użytkownik chce mieć pewność, że wybiera odpowiedni produkt, dopasowany do konkretnego zastosowania.

  • Komunikację opieraliśmy na konkretnych argumentach sprzedażowych: zastosowaniu produktów, ich właściwościach, parametrach technicznych oraz korzyściach dla klienta. Reklamy i kierowane z nich podstrony odpowiadały na najważniejsze pytania użytkownika jeszcze przed kontaktem z firmą lub zakupem.
  • Duże znaczenie miały opisy produktów i kategorii w sklepie. Treści pomagały zrozumieć, do czego dany produkt służy, kiedy warto go wybrać i jakie problemy rozwiązuje. Dzięki temu sklep pełnił nie tylko funkcję sprzedażową, ale też doradczą.
  • W komunikatach reklamowych podkreślaliśmy elementy ważne dla klientów z branży budowlanej: dostępność produktów, praktyczne zastosowanie, jakość, specjalistyczny charakter oferty oraz możliwość szybkiego przejścia od zainteresowania do zakupu lub kontaktu.

Takie podejście wzmacniało zaufanie do marki. Użytkownik trafiający z reklamy nie widział przypadkowego sklepu, ale firmę, która zna swoją branżę, rozumie potrzeby klienta i potrafi pomóc w wyborze odpowiednich produktów. Większe zaufanie ułatwiało podjęcie decyzji zakupowej i zwiększało szansę na konwersję.

Optymalizacja kampanii pod sprzedaż i wartość koszyka

Budżet od początku kierowaliśmy tam, gdzie przynosił największy efekt:

  • na najlepiej sprzedające się produkty,
  • na najbardziej dochodowe zapytania,
  • na kampanie, które realnie generowały przychód.

Kampanie były stale optymalizowane nie pod same kliknięcia, ale pod sprzedaż, przychód i wartość koszyka.

Dzięki temu Google Ads szybko przestał być dodatkiem do działań firmy, a stał się jednym z głównych źródeł sprzedaży online.

Efekty współpracy Freeline z firmą z branży budowlanej

Wyniki pokazały, że sprzedaż online w branży budowlanej może stać się realnym i mierzalnym źródłem przychodu, jeśli działania marketingowe są bezpośrednio powiązane z procesem zakupowym. W tym przypadku internet przestał pełnić wyłącznie funkcję informacyjną, a zaczął pracować jako kanał sprzedaży.

Ważne

O skuteczności działań decydowała nie sama obecność firmy w sieci, ale sposób wykorzystania tej obecności. Dopiero połączenie dobrze przygotowanego zaplecza sprzedażowego z kampaniami nastawionymi na konkretne wyniki pozwoliło zamienić zainteresowanie użytkowników w realny przychód.

Ponad 250 tys. zł przychodu z kampanii

Przy budżecie reklamowym na poziomie 36 508,23 zł kampanie wygenerowały sprzedaż o wartości 252 671,22 zł.

To oznacza, że nowy sklep internetowy w krótkim czasie stał się realnym kanałem sprzedaży, a nie tylko dodatkiem do strony firmowej.

Poniższe dane pokazują, które typy kampanii odpowiadały za sprzedaż w sklepie oraz ile przychodu wygenerowały względem poniesionego kosztu reklamowego.

Kampania-Ads

ROAS 692%, czyli 6,92 zł z każdej wydanej złotówki

Kampanie osiągnęły zwrot z wydatków reklamowych na poziomie 692%. Oznacza to, że każda złotówka wydana na reklamę wygenerowała średnio 6,92 zł przychodu.

To ważne, ponieważ reklama nie była oceniana wyłącznie przez pryzmat ruchu czy liczby kliknięć. Najważniejsze było to, czy kampanie przynoszą realną sprzedaż i czy można je skalować w sposób rentowny.

Google Ads jako przewidywalne źródło sprzedaży online

Efektem współpracy było przekształcenie internetu z kanału wizerunkowego w kanał sprzedażowy.

Zamiast strony, która głównie prezentowała ofertę i zbierała zapytania, firma zyskała sklep internetowy wspierany przez kampanie Google Ads.

Co ważne, wynik nie był jednorazowym „wyskokiem”, ale efektem powtarzalnego mechanizmu: kampanie były analizowane, optymalizowane i skalowane w oparciu o dane.

Dzięki temu Google Ads przestał być kosztem, a stał się narzędziem, które generuje sprzedaż i pozwala ją przewidywalnie zwiększać.

Rezultaty – co osiągnęliśmy

Wnioski i rekomendacje

Skrócenie ścieżki zakupowej ma bezpośredni wpływ na sprzedaż – przejście od modelu „zapytaj o ofertę” do modelu „kup teraz” pozwoliło ograniczyć liczbę kroków, które użytkownik musiał wykonać przed zakupem.

Sklep internetowy potrzebuje właściwego ruchu od pierwszych dni – samo uruchomienie sklepu nie gwarantuje sprzedaży. Kluczowe jest dotarcie do osób, które aktywnie szukają produktów i są gotowe do zakupu.

Google Ads powinien być optymalizowany pod przychód, nie pod kliknięcia – w tym projekcie najważniejsze było nie to, ilu użytkowników weszło na stronę, ale ile sprzedaży wygenerowały kampanie.

Remarketing pomaga odzyskać użytkowników, którzy nie kupili od razu – ponowne dotarcie do osób odwiedzających sklep pozwoliło domykać sprzedaż na późniejszym etapie decyzji zakupowej.

Skalowanie działań wymaga pracy na danych – budżet był kierowany tam, gdzie kampanie realnie przynosiły zwrot: na najlepiej sprzedające się produkty, dochodowe zapytania i działania generujące przychód.

Chcesz zamienić stronę internetową w realny kanał sprzedaży?

Freeline może przygotować sklep internetowy i kampanie Google Ads nastawione na sprzedaż, przychód i rentowne skalowanie. Bezpłatna wycena bez zobowiązań.

📞 660 796 695

Klient szuka. Czy trafia do Ciebie – czy do konkurencji?

Sprawdź bezpłatnie, jak wygląda Twoja widoczność online i co możesz poprawić, żeby zdobywać więcej klientów.
bg-cta-01a

Sprawdź swoją widoczność online

Podaj dane firmy – przeanalizujemy Twoją obecność w internecie i pokażemy, gdzie możesz tracić klientów.

Spodobał Ci się artykuł? Oceń go!

5,0 5 (48)

Udostępnij

natalia-medrek (1)
O autorze

Natalia Mędrek

O autorze

Natalia Mędrek

Absolwentka studiów dziennikarskich na KUL oraz magister zarządzania ze specjalizacją e-biznes i marketing. Od ponad 5 lat pomaga firmom rosnąć dzięki skutecznym kampaniom Google Ads i Meta Ads, mając w swoim portfolio doświadczeń blisko 150 projektów w różnych branżach. Łączy strategiczne myślenie z danymi i realnymi potrzebami konkretnego biznesu, dzięki czemu jej działania przekładają się na wysokie wyniki – więcej sprzedaży, lepszy ROAS i rozwój firm. Prywatnie psia mama i członkini orkiestry dętej.
Sprawdź inne wpisy autora

Przeczytaj również...

601851699_1452806283515080_1786872098908749204_n